Polowanie zbiorowe w KŁ nr 23

Sezon polowań zbiorowych w pełni. Poszczególne koła realizują pozyskanie w ramach RPŁ. 12 grudnia b.r. KŁ nr 23 „Szarak” w Chełmie  zorganizowało polowanie zbiorowe w obwodzie łowieckim nr 154 -Las Stanków.

Na zbiórce przy leśnym szlabanie stawiło się dwudziestu nemrodów, podwoda i podkładacze z psami. Zgodnie z planem polowań zbiorowych zaplanowano polowanie na dziki i drapieżniki. Słotna pogoda nie sprzyjała przeprowadzeniu łowów, nie odebrało to jednak ochoty i przyjemności z polowania. Punktualnie o 7.30 zabrzmiała sygnałówka, wszystkich przybyłych na zbiórce oraz knieję  powitał  Prezes Koła Krzysztof Wojciechowski. Odprawę przed polowaniem z omówieniem zasad bezpieczeństwa poprowadził Mirosław Blacha- Łowczy Koła. Po rozlosowaniu kart stanowiskowych i okazaniu psów biorących udział w polowaniu, podstawioną podwodą ruszono do kniei. W strugach porannego deszczu rozpoczęto pierwsze pędzenie. Chwilę po ruszeniu podkładaczy słychać ujadanie psów. Przed linią myśliwych defiluje pojedynek. Padają pierwsze i kolejne strzały, w sumie cztery. Dzik uchodzi w leśne ostępy.  Drugi i kolejne  mioty cisza, nic nie słychać i nie widać.  Organizatorzy ogłaszają przerwę w polowaniu i serwują gorący posiłek. Ciepła strawa i przebijające się przez deszczowe chmury słońce napawa optymizmem. Ponownie ruszamy na  linię,  w ciszy oczekujemy co przyniesie kolejny miot. Słychać granie psów, pojedyncze dziki uchodzą lewym i prawym bokiem, inne przedzierają  się zarośnięte młodniki. Słychać strzały- to Izydor pozyskuje okazałego przelatka. Odbiera gratulacje od uczestników polowania i „złom” od łowczego. Kolejne pędzenie, jakby z góry opracowanym scenariuszem, „ totalna cisza w łowisku”. Przed nami ostatni miot. Od początku słuchać ujadanie psów, chmara jeleni prowadzona przez doświadczoną łanię uchodzi poza miot. Psy pracują dalej, na linię myśliwych wypychają wycinka, padają pojedyncze strzały –mimo wszystko dzik uchodzi cało. Miny i gesty strzelających mówią o wszystkim. Prowadzący ogłasza powrót do punktu zbornego. Tam płonie już ognisko, organizatorzy układają skromny  świerkowy „pokot”. Chwila na oddanie czci upolowanej zwierzynie, w leśnej ciszy rozbrzmiewa sygnał „ Dzik na rozkładzie”  i „Darz Bór”. Następuje raport z polowania. Prezes odbiera meldunek i ogłasza Króla. Wzruszony i szczęśliwy Izydor Roman odbiera gratulacje i medal Króla Polowania. Jeszcze tylko życzenia świąteczne od łowczego, prowadzący ogłasza koniec polowania i zaprasza na poczęstunek. Nad lasem zapada zmrok, z ogniska ulatują ciepłe płomyki- czas powrotu do domu z udanego polowania. Darz Bór!